Opinie uczestników

Witam

Mam na imię Izabela. Rok temu za namową mojego męża Rafała wzięłam udział w konkursie, w którym do wygrania był voucher na rekolekcje 149 godzin. To był nasz voucher:) To Rafał słuchał audycji radiowej o rekolekcjach, jego serce zostało poruszone. Ja w tym czasie byłam na zakupach i nie wiedziałam o co chodzi. Mimo to zgodziłam się napisać maila – wówczas trzeba było napisać nie tylko dlaczego to ja powinnam tam jechać, ale jeszcze odpowiedzieć na pytanie ,,czym dla ciebie jest świadome chrześcijaństwo”. Zgodziłam się dlatego, że to nie była typowa sytuacja, nasze życie wcześniej było dalekie od Boga. Nawróciliśmy się trzy lata temu, kiedy nasze małżeństwo wisiało na włosku. W naszym życiu była tęsknota za czymś więcej, szukaliśmy swojej ścieżki, wspólnoty, jakiejś drogi. Rok temu Rafał słuchał radia w pracy, spodobała mu się tematyka proponowanych warsztatów, a ja byłam zaskoczona tą sytuacją. Pomyślałam, że to właśnie jest świadome chrześcijaństwo, to jest szansa dla nas, odpowiedź na dla nasze poszukiwania i napisałam o tym. Wcześniej stanęłam pod krzyżem i gorąco się modliłam: “Boże, jeśli to jest dla nas to ja wyślę maila, ale po to żeby wygrać, po to żeby jechać. Zrób to dla nas, proszę”.

Dwa dni później okazało się, że wygrał ktoś inny. Szybko zapomnieliśmy o tym, życie toczyło się dalej. Wyjechaliśmy na wakacje, mieliśmy po prawie trzy tygodnie urlopu. Tydzień przed jego końcem, pomiędzy dwoma wyjazdami dostałam maila: “W związku z tym, że osoba, która wygrała zrezygnowała, wybraliśmy Pani maila. Gratulujemy!”. To był kolejny szok, kolejne zaskoczenie! Mieliśmy zaledwie kilka dni na decyzję czy skorzystamy i na zorganizowanie kolejnego tygodnia urlopu. Po ludzku nierealne. To był czas próby. Niełatwo zaufać Bogu, że te rekolekcje są rzeczywiście dla nas, że On jest w stanie nie tylko nam dać o co prosiliśmy, ale dać nam to nie zamiast urlopu, ale całkowicie gratis, jako dodatek:) Bardzo chcieliśmy jechać. Nie zapomnę momentu, kiedy będąc na północy Polski u rodziny, po krótkiej modlitwie każdy z nas poszedł zadzwonić do swojego przełożonego z prośbą o dodatkowy tydzień wolnego. Oboje usłyszeliśmy po prostu: “ok, masz urlop”. Bez pytań, bez przeszkód, w środku sezonu wakacyjnego. To dopiero była niespodzianka!

Pojechaliśmy z dwójką naszych dzieci. To był cudowny czas. Poznaliśmy fantastycznych ludzi, nie tylko głoszących konferencje, prowadzących inspirujące warsztaty, ale przede wszystkim ludzi, których wiara przekłada się na ciekawe życie. Zaprzyjaźniliśmy się i utrzymujemy kontakt z małżeństwem animatorów Anią i Piotrem. Poznaliśmy mnóstwo nowych ludzi, singli, młodych, starszych, pary, małżeństwa, pełnych Boga i takich którzy może pobłądzili jak my i jak my szukali. Na tych rekolekcjach doświadczyliśmy tego, za czym tęskniliśmy – bliskiej więzi z Bogiem. Okazało się, że to jest dostępne dla każdego, nie tylko dla tych którzy ,,od zawsze” trzymają się blisko kościoła.

Poznaliśmy żywego Boga. Nauczyliśmy się jak czytać Pismo Święte, czym jest Namiot Spotkania, chodziliśmy na krąg biblijny i owocem tego jest cały rok, w którym Bóg przez Swoje Słowo do nas mówi. Pieśni, oprawa muzyczna sprzyjały poruszeniom serca. Do dziś w uszach dźwięczy nam pieśń ,,Jesteś dobrym Ojcem, właśnie Ty… i ja jestem kochany, właśnie ja…”. Uczestniczyliśmy m.in. w warsztatach ,,Mój rycerz, moja królewna. Randki małżeńskie”. Owocem jak nietrudno się domyśleć są nasze randki. Dodam, że w tym roku mija 20 lat od zawarcia sakramentu małżeństwa a jesteśmy po poważnym kryzysie, gdzie o mal się nie rozstaliśmy. Nasze dzieci miały zapewnioną dobrą opiekę. Bez problemu braliśmy udział w różnych zajęciach, warsztatach, czy w mszy – a one w tym czasie doskonale się bawiły. To było dla nas nowe i cenne doświadczenie.Jedzenie – mmmm, było pyszne! Nasze życie jest teraz inne.

Wróciliśmy do domu z pragnieniem kontynuacji, ze wskazówkami, podpowiedziami co możemy zrobić dalej, żeby to czego doświadczyliśmy nie zgasło w nas. Daliśmy się ponieść i od września co środę jeździmy 25 km do najbliższego kościoła, w którym są spotkania Odnowy w Duchu Świętym, wiosną braliśmy udział w Seminarium Odnowy. W tym roku również weźmiemy udział w rekolekcjach Odnowy, ale teraz już razem ze wspólnotą Miasto na Górze z Bielska-Białej, w której braliśmy udział w Seminarium Odnowy. To niesamowite, jak 149 godzin może zmienić życie! Każda godzina spędzona w Skorzeszycach była wartościowa.

Zachęcam gorąco tych, którzy się wahają, którzy mają w swoim sercu tęsknotę, tych którzy potrzebują umocnienia, tych którzy może pobłądzili i potrzebują tak jak my nowego życia. Ono jest na wyciągnięcie ręki. Nie trzeba się bać, udział w każdej części rekolekcji jest dobrowolny i co ważne poszczególne punkty programu są tak ułożone, że idzie się na nie z zaciekawieniem, słucha się z zapartym tchem i z radością. Atmosfera przyjaźni, ciepła i swobody bardzo pomaga otworzyć się na nowe. Obecność silnych, wesołych, pełnych życia, gorąco wierzących mężczyzn, wyjście na kebaba i bieganie to wartościowa lekcja dla Rafała. Gorąco dziękujemy organizatorom oraz patronowi medialnemu RadioEm:) Pozdrawiam wszystkich, którzy stanęli na naszej drodze.

Izabela i Rafał Puchała